# Konfiguracja boczna tzw. sidemount cieszy się wielką popularnością w Polsce – również wśród nurków pływających w wodach otwartych (czyt. „niejaskiniowych”). Na rynku mamy wiele produktów, które kuszą coraz bardziej zaawansowanymi technologiami, wytrzymałymi materiałami czy wreszcie oferują możliwość indywidualizacji np. poprzez naszycie pseudonimu, imienia czy flagi. Nurek, który decyduje się na używanie konfiguracji sidemount staje przed bardzo ciężkim wyborem: co wybrać? Dlatego dzisiaj chciałbym trochę pomóc jeśli chodzi o podjęcie tej trudnej decyzji. Mam dla Was opis sprzętu, który coraz śmielej poczyna sobie na rodzimym podwórku – FLY sidemount system produkowanego przez firmę FINNSUB u naszych południowych sąsiadów.

Pierwsze wrażenie: „Ależ to jest solidne!”

Uprząż wygląda na „nie do zajechania”. Zewnętrzna powłoka worka wypornościowego to cordura 2000, w środku mamy również cordurę, ale dodatkowo pokrytą warstwą TPU (poliuretanu, który pomaga chronić przed np. przebiciem czy zadrapaniami). Pasy naramienne to solidna taśma, D-ringi i klamra są stalowe, przeszycia wyglądają bardzo porządnie, generalnie odnosi się wrażenie, że uprząż została wykonana z myślą o jakiejś ekstremalnej misji 🙂 Co ciekawe, dostępne są dwie wersje uprzęży – DIR, która ma pasy o większej sztywności oraz SCHOOL, w której zastosowano bardziej elastyczne taśmy – chodzi o to, żeby np. można było dokonać zmiany położenia D-ringu biodrowego w wodzie, albo szybko dopasować długość pasów naramiennych (w wersji DIR nie ma takiej możliwości).

Wrażenie drugie: „Niech żyje modułowość!”

Sposób w jaki uprząż FLY sidemount została zaprojektowana budzi szacunek. Oto kilka zajawek:

> system balastowy opiera się na płycie, która może być wykonana z 3mm aluminium lub 3mm lub 6mm stali nierdzewnej. Wagi każdej z tych opcji to odpowiednio: 0,75kg, 2,75kg i 5,5kg. Absolutną innowacją jest możliwość przykręcenia dwóch ciężarków o wadze 5kg każdy bezpośrednio do płyty (na zdjęciu poniżej widać, że ciężarki są doskonale wyprofilowane i świetnie pasują). Oczywiście tradycjonaliści mogą sobie zawsze przypiąć klasycznego P-weighta o wadze ok. 6kg (zdjęcie po prawej). Oczywiście uprząż można wyposażyć w kieszenie balastowe – w zestawie fabrycznym mamy 2x1kg + 2x2kg + 2x3kg – w sumie miejsce na 12kg! A jak się jeszcze doliczy płytę lub ciężarki na płycie to okaże się, że możemy zabrać ponad 20kg balastu. Robi wrażenie!

FLY Integrated weight 2x 6 kgFLY P-weight

> inflator może być zestawiony z przewodu o długości 40 lub 50 cm w zależności od preferencji i głowicy wykonanej z plastiku lub stali nierdzewnej (domyślnie jest pakowana wersja plastikowa z 40-sto centymetrowym wężem). Inflator może być przykręcony z boku – z lewej lub z prawej strony worka wypornościowego. W komplecie jest również zawór spustowy tzw. spłuczka, którą możemy zamontować na szczycie worka lub z boku (w wolnym slocie). Ostatni, trzeci otwór jest zabezpieczany zaślepką, która jest w komplecie. Podsumowując – w każdy z trzech dostępnych otworów można w zależności od potrzeb wkręcić albo inflator, albo zawór albo zaślepkę. Sprytne prawda?

 

> bungee (czyli elastyczna linka do mocowania butli) ma dwa punkty mocowania – oba są schowane pod workiem. Sama linka przechodzi jeszcze przez karabinek przypięty do D-ringu (zdjęcie powyżej). Akurat jeśli chodzi o linkę to chyba mam tu najwięcej znaków zapytania – podczas montażu i użytkowania miałem wrażenie, że bungee jest trochę za cienka. Po drugie dość małe karabinki wymagają pewnej wprawy w operowaniu nimi w grubych rękawicach. Na szczęście wszystko można sobie wymienić jeśli faktycznie uznamy, że to przeszkadza.

> pasy uprzęży – jak wspomniałem wyżej – można wybierać między dwoma „sztywnościami” taśmy. DIR-owcy na pewną będą preferować sztywniejszą, która zapewnia lepsze trzymanie D-ringów biodrowych (istotne zwłaszcza przy używaniu butli stalowych), natomiast wersja „SCHOOL” powinna trafić do osób, które chcą z łatwością zmieniać pozycję D-ringów biodrowych i po drugie np. obawiają się, że sztywna taśma w okolicy bioder i pachwin uszkodzi po jakimś czasie skafander. Uwaga – wersja „SCHOOL” umożliwia szybką korektę rozmiaru uprzęży (tak jak pasy, które znamy np z dziecięcych tornistrów). D-ringi biodrowe mają trapezoidalny profil, bardzo dobrze „trafia” się w nie w momencie kiedy chcemy odpiąć lub zapiąć butlę. Producent dostarcza 4 sztuki tych D-ringów więc przy prawidłowym umocowaniu na pasie biodrowym (po 2 szt z lewej i prawej strony) możemy przepinać butle na D-ringi leżące bliżej klamry, aby zniwelować „unoszenie” butli i zaburzenie opływowej sylwetki (dotyczy oczywiście butli ALU wypełnionych poniżej ok. 120 bar). Pas kroczny ma D-ring, który może służyć np. do przypięcia skutera. Ważne – uprząż jest wykonana wg filozofii „one size fits all” (czyli jeden uniwersalny rozmiar) więc nie musicie się już zastanawiać jakiego rozmiaru uprząż czy worek wybrać.

> worek wypornościowy dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej i czerwonej ma pojemność 12,5 litra (wypór ok. 122N). Jest to pojemność, która spokojnie wystarcza na nurkowania z dwiema butlami SM i np. jednym stejdżem deco. Mam wrażenie, że dorzucenie drugiego stejdża (czyli w sumie nurkowanie z 4-ema butlami) nie sprawiłoby tej uprzęży kłopotów, aczkolwiek nie sprawdziłem tego. Worek jest mocowany do płyty przy pomocy 5 śrub.

FLYside RedFLYside Black

> Do uprzęży można dokupić np. tzw. buttplate, na którym może się znaleźć uchwyt do latarki kanistrowej

Wrażenie trzecie i… nie ostatnie 🙂

A jak się w tym pływa? Poniżej lista tzw. gorących wniosków „na duży plus”:

  • dzięki zastosowaniu płyty FLY sidemount system oferuje bardzo wygodną pozycję pod wodą i rozmieszczenie balastu zmniejszające dolegliwości „plecowe” podczas i po nurkowaniu – jest to dość subiektywne wrażenie, ale dwie osoby testujące uprząż miały podobne odczucia więc czuję się uprawniony żeby o tym napisać 🙂
  • bardzo dobra opływowość worka – nawet przy pełnym napompowaniu,
  • wygodna uprząż, ktora w wersji „SCHOOL” bardzo łatwo się dopasowuje (idealne rozwiązanie dla instruktorów SM)
  • bardzo precyzyjnie pracujący inflator, umieszczenie węża z boku zapewnia bezproblemowe zrzucanie nadmiaru powietrza w razie potrzeby

Rzeczy, które chcielibyśmy udoskonalić:

  • wąż o długości 40 cm nie sprawdza się w praktyce – zalecamy zakup wersji 50 cm (jeśli pływasz w konfiguracji „Bogaerthian” lub pokrewnej)
  • przy montażu zaworu upustowego z boku, sznurek uruchamiający mechanizm zaworu sprawia wrażenie jakby miał się wplątać między taśmy i karabinki – subiektywne wrażenie jest takie, że na początku dość trudno go namierzyć w grubej rękawicy
  • naszym zdaniem trochę za cienka linka bungee (wiem, czepiamy się…)
  • uchwyt na latarkę świetnie pasuje do latarek dedykowanych do tego systemu (czyli produkowanych przez FINNSUB), ale ma zbyt małą średnicę dla dużych latarek z innych stajni. Kwestia wyboru – możemy np. kupić buttplate bez uchwytu i kanister mocować na bungee.

GRANDE FINALE – CZYLI KUPIĆ NIE KUPIĆ?

Naszym subiektywnym zdaniem FLY sidemount system to absolutnie rzecz godna polecenia. W cenie zakupu otrzymujesz doskonale przemyślany produkt o świetnej jakości wykonania. Nam bardzo spodobała się płyta i system balastowy – naszym zdaniem nie pływaliśmy w czymś bardziej komfortowym. Oczywiście, produkt nie jest wolny od rzeczy, które można by było poprawić, ale biorąc stosunkowo krótki czas pobytu na rynku (debiut w 2015 roku) uznajemy, że są to typowe wady wieku dziecięcego projektu. Będziemy zresztą przekazywać nasze uwagi do dystrybutorów z prośbą o uwzględnienie w kolejnych wersjach uprzęży.

Gdzie to kupić? Na Dolnym Śląsku polecamy firmę Hyperbaric (zobaczcie ich fanpage gdzie mocno promują tą uprząż) www.facebook.com/hyperbaric.passionwear

Cena? Aktualny ceny detaliczne to ok. 2300-2400 pln brutto.

Pozdrawiam

RK

Dziękujemy firmom ECN Systemy Nurkowe i Hyperbaric za udostępnienie sprzętu do testów. Nurkowie testerzy: Rafał Kupczak, Mirek „Scuba Crow” Kruk